Sa jeszcze w Krakowie radni którzy przejmują się losem terenów zielonych. W sobotę zaalarmowany zostałem przez radną miejską i dzielnicową Grażynę Fijałkowska o nielegalnym zasypywaniu terenu przylegającego do Parku im. Lilli Wenedy. Teren ten wg. radnej planowali do objęcia ochroną jako uzytek ekologiczny. Po dotarciu w miejsce gdzie jeszcze wiosną rosły drzewa a w stawach rządziły płazy zastałem dwie ciężarówki wysypujące ziemię z gruzem oraz panią radną oczekującą na wezwany przez nią patrol straży miejskiej. Pomimo, że ciężarówki odjechały przed przybyciem straży to zebrane już przez radną informacje umożliwiły błyskawiczne zidentyfikowanie sprawcę zasypywania. Okazało się, że jest nim firma budowlana działająca na zlecenie dewelopera budującego osiedle przy ul. Wielickiej. Dokonywała tego za zgodą właściciela działki który stwierdził, że podwyższa teren działki bo zbierała się tam woda, a on tylko płacił podatki i “nic nie miał z działki“. Twierdził też, że nie było tam ani drzew, ani stawów. Ma jednak pecha. Wiosną tego roku radna Fijałkowska razem z dr. K. Walaszem przeprowadzili wizję lokalna terenu i dysponują jego dokumentacją fotograficzną. sprawa została przekazana do Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa w celu wszczęcia postępowania w sprawie nielegalnego wysypywania odpadów. Radna Fijałkowska zapowiada, że będzie się domagała ukarania sprawcy zasypywania i przywrócenia terenu do stanu poprzedniego.