Czy Kraków ma za dużo terenów zielonych? Wydawało się, że te brednie mamy już za sobą. Niestety działania władz miasta na to nie wskazują. Mieszkańcy walczą o każdy skrawek zieleni, o każde drzewo, tymczasem za sprawą decyzji urzędników i radnych mogą nam zniknąć kolejne hektary terenów zieleni w dojrzałym wieku. Tym razem na cel poszły ogrody działkowe. Ogrody działkowe w których jest więcej drzew i krzewów ozdobnych niż warzyw i drzew owocowych.
Niedawno Wydział Architektury Urzędu Miasta Krakowa wydał decyzję o ustaleniu warunków zabudowy na terenie ogrodów działkowych przy ul. Drożdżowej. W miejscu istniejącego od lat siedemdziesiątych ponad 2 hektarowego ogrodu z ponad 1100 drzewami ma powstać osiedle domów.
Jeszcze większy obszar zieleni zniknie jeżeli radni miejscy uchwalą zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Czyżyny-AWF, przekwalifikowując położony u zbiegu ul. Nowohuckiej i Al. Pokoju 4,5 hektarowego terenu zielonego (ogrody działkowe z już nie setkami, ale tysiącami drzew) na teren usługowy.
Ogrody działkowe mają charakter rekreacyjny i służą jako miejsce odpoczynku często osób starszych i schorowanych. Są wykorzystywane do uprawy warzyw, kwiatów, krzewów, drzew. Z ogrodów działkowych korzystają jednak nie tylko rodziny działkowców. Ogrody te pełnia również funkcje społeczne i ekologiczne: zachowanie korytarzy przewietrzania miasta, produkcja tleniu i absorbcja dwutlenku węgla, przyrodnicze (wartość przyrodnicza obecnych ogrodów działkowych jest często znacząco wyższa niż potencjalna wartość przyrodnicza sztucznie zakładanych, nowych założeń parkowych, ogrody działkowe są zwaloryzowane w Mapie roślinności rzeczywistej jako obszary cenne pod względem przyrodniczym). Ogrody działkowe coraz częściej pełnią również funkcje terenów zieleni publicznie dostępnych. Funkcja ta będzie częściej wykorzystywana przez ogół mieszkańców Krakowa po wejściu w życie miejskiego programu wspierania ogrodów działkowych.
Biorąc pod uwagę że tereny zielone stanowią niewielką część miasta Krakowa likwidacja terenów zieleni będzie nie tylko szkodliwa z punktu widzenia ochrony przyrody (miejsca lęgowe i występowania dzikich zwierząt, m.in. ptaków, płazów, drobnych ssaków, tysiące drzew drzew) ale również sprzeczna z zamierzeniem poprawy stanu jakości powietrza w naszym mieście.
Postawa władz miasta w dążeniu do likwidacji ogrodów działkowych jest zdumiewająca, wręcz mająca symptomy schizofrenii. Z jednej strony mówi się o konieczności ochrony drzew, zakładania terenów zieleni, a jednocześnie przyzwala się na likwidację hektarów istniejącej zieleni z tysiącami drzew w już średnim wieku. Panie i panowie radni, zastanówcie się zanim podniesiecie rękę za zmianą planu zagospodarowania przestrzennego Czyżyny-AWF przyczyniając się do likwidacji 4,5 hektarowego terenu zielonego!