Las Rżącki w Krakowie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie po skargach Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody uchylił decyzje Prezydenta Miasta Krakowa z dn. 14.12.2009 zezwalające na wycięcie 15 ha lasu (6775 drzew i 2736 m2 krzewów, w tym m.in.2056 brzóz, 1226 dębów szypułkowych, 1440 robinii, 231 wierzb iw, oraz w mniejszej ilosci czeremchy, jesiony, jawory, klony pospolite, dęby czerwone, głogi, jarzębiny, kaliny hordowina, kaliny koralowe, derenie, głogi, bzy czarne, berberysy, jaśminowce wonne i inne).

Sąd zakwestionował m.in. podstawę prawną do usunięcia drzew, sposób przeprowadzenia inwentaryzacji drzewostanu oraz zwolnienie z opłat za wycięcie drzew i krzewów (Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa naliczył opłatę za usunięcie zaledwie 65 drzew, z opłat za pozostałe drzewa i krzewy bezpodstawnie zwolnił)

Wartość terenu

O wartościach przyrodniczych Lasu Rżąckiego i jego otoczeniu pisał w „Biuletynie PKE” Tadeusz Stanowski proponując objecie tego obszaru ochroną w formie użytku ekologicznego obejmującego dolinę Potoku Bieżanowskiego, dwa stawki, zagajniki oraz las.

Las Rżącki powstał w sposób naturalny na gruntach rolnych, na których zaprzestano uprawy przed około 30 laty. Doskonałe warunki rozwoju znalazły tam drzewa należące do gatunków pionierskich: brzoza, osika, wierzba. Drzewostanom towarzyszą rośliny zielne i krzewy zaliczane do runa leśnego tworząc zespoły roślinności częstej i charakterystycznej dla lasów, szczególnie paproci. Las rozprzestrzenia się w kierunku doliny Potoku Bieżanowskiego, o czym świadczą liczne samosiewy drzew leśnych. Usytuowanie w pobliżu (po drugiej stronie ul. Kostaneckiego) drugiego kompleksu leśnego porastającego otoczenie Fortu „Prokocim”, stanowi wraz z otaczającymi od południa łąkami miejsce gniazdowania i bytowania licznych gatunków zwierząt, ptaków.

Wg „Koncepcji ochrony różnorodności biotycznej Miasta Krakowa” opracowanej przez Instytut Nauk o Środowisku Uniwersytetu Jagiellońskiego teren dla którego wydano decyzję o usunięciu drzew znajduje się w granicach proponowanego użytku ekologicznego „Stawki w Piaskach Wielkich”. W opracowaniu tym wśród zagrożeń dla tego obszaru jest wymieniona zabudowa, a wśród koniecznych zabiegów: objęcie ochroną w formie użytku ekologicznego, niedopuszczenie do wysuszenia stawków, ochrona przed zabudową terenów otaczających. Decyzja o usunięciu drzew i jej uzasadnienie są sprzeczne z tym opracowaniem, a wycięcie 15 ha lasu oraz realizacja inwestycji niewątpliwie wpłyną na stosunki wodne i wysuszenie stawów.

Co jest powodem starań o wycięcie lasu?

Uniwersytet jagielloński postanowil w miejscu lasu wybudować nowy Szpital Uniwersytecki. Inwestycja realizowana w Prokocimiu u zbiegu ulic Kostaneckiego, Jakubowskiego i przedłużenia ul Mokrej miałaby obejmować budowę zespołu klinik zabiegowych, zespołu zaplecza technicznego, kotłowni oraz wielopoziomowego parkingu dla 1000 samochodów.

Potrzeba budowy nowego szpitala jest oczywista. Obecny szpital przy ulicy Kopernika, nie może dłużej działać w obecnej formie. Zabytkowe budynki w których jest umiejscowiony nie spełniają unijnych norm, a część oddziałów już dawno powinna zostać zamknięta.

Niestety, poważne zastrzeżenia budzi lokalizacja nowego szpitala.

O planach budowy w tym miejscu szpitala mówiło się od dłuższego czasu. Chcąc uniknąć nikomu nie potrzebnego konfliktu Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody kilka lat temu wystąpiło do Prezydenta Miasta Krakowa z prośbą o wymianę gruntów pomiędzy Uniwersytetem Jagiellońskim a gminą Kraków, umożliwiającą budowę szpitala, a jednocześnie zachowanie lasu. Niestety Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa Tadeusz Trzmiel w odpowiedzi na tą propozycję stwierdził, że „Właścicielem większości przedmiotowego terenu jest Uniwersytet Jagielloński. Zgodnie z konstytucyjnym zagwarantowanym prawem własności, właściciel ma prawo do decydowania o przyszłym, zgodnym z prawem, wykorzystaniu swojego terenu.

Planowana inwestycja realizowana ma być w pobliżu istniejącego szpitala dziecięcego, ale nie jest to jego rozbudowa i kontynuacja. Ma to być Szpital Uniwersytecki przeniesiony z ulicy Kopernika. Nie ma więc konieczności łączenia go z istniejącym obecnie w Prokocimiu kompleksem szpitalnym. Potwierdza to w wywiadzie dla Gazety Wyborczej Jadwiga Kubicka z pionu technicznego CM UJ. –Ainna lokalizacja? Owszem, możemy te kliniki wybudować na przykład w Proszowicach. Ale Prokocim to naprawdę rozsądny wybór.” (dlaczego to taki rozsądny wybór – już nie powiedziała)

Niestety nie wszyscy rozumieją że istnieją inne możliwe lokalizacje szpitala, a sprzeciw obrońców środowiska dotyczy nie budowy szpitala, lecz jego lokalizacji.

Wg profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego dr hab. Marka Stępniewskiego „Najbliższe bezleśne regiony na budowę klinik są zapewne na stepach Kazachstanu. Tam tylko burzany i mróz. Trzeba nie mieć grama wyobraźni, żeby walczyć o paręset rachitycznych drzewek koło ul Jakubowskiego i Mokrej w imię ochrony przyrody. Gdy któryś szlachetny ekolog zejdzie z tego świata, bo braknie w Krakowie nowoczesnej kliniki hemodynamicznej przedśmiertną agonię umili mu na pewno lasek w Prokocimiu. Może tam trzeba przewozić ekologów z zawałem. Przyroda ma przecież właściwości uzdrawiające!”.

Kraków ma za dużo lasów?

Wycięcie 15 ha lasu jest szczególnie bulwersująca w kontekście wywiadu udzielonego przez pracownika Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa w „Dzienniku Polskim” (PP,PSZ „W Krakowie nie ma miejsca dla lasów” 15.12.2009):

… Mamy najmniej lasów w porównaniu z innymi dużymi miastami. – Szukamy nowych terenów do zalesienia, ale jest to niezwykle trudne – mówi Maciej Głód z magistratu.
Lasy w Krakowie zajmują powierzchnię 1431 ha, co stanowi zaledwie 4,38 procent powierzchni miasta. Dla porównania w Katowicach jest to 40 proc., Szczecinie – 16 proc., Warszawie – 14 proc., Poznaniu – 13 proc., w Łodzi 10 proc., Wrocławiu – 7 proc. … ”

… Mniej lasów w mieście to przede wszystkim mniej miejsc do rekreacji i odpoczynku dla mieszkańców. Lasy pełnią także funkcję gleboochronną (np. przed erozją), redukują hałas ruchu drogowego, oczyszczają powietrze i ogólnie zwiększają komfort życia w mieście. Tymczasem na jednego mieszkańca przypada w Krakowie tylko 19 m kw. powierzchni leśnej. Jest to znów najmniejszy wskaźnik na tle dużych miast. Dla porównania: Katowice mają 204,9 m kw./mieszkańca, Szczecin – 118,8 m kw., a Poznań – 61,9 m kw. …